fbpx

Sprawdziłam, czym jest Wyzwanie Magdy Dalimy [zobacz efekty]

0

Cześć! Nazywam się Kamila i moim hobby jest zdrowy styl życia – o czym możecie przeczytać na moim blogu :) Dziś chciałabym przedstawić Wam historię mojej walki z tkanką tłuszczową – która miała miejsce w marcu 2018 roku :) Cofnijmy się zatem do moich wspomnień z zimy 2018…

.
.
.
Zima 2018 (luty? – nie zapisałam dokładnej daty)

W ciągu ostatnich kilku miesięcy nieco sobie pofolgowałam. Zimowa aura skutecznie zniechęciła mnie do aktywności fizycznej. Zamiast biegać, zaczęłam spędzać wieczory w domu, przed telewizorem – coraz częściej zajadając się niezdrowymi przekąskami.

Efekty mojego zimowego lenistwa pojawiły się szybciej, niż myślałam. Dodatkowe 5kg na wadze, tkanka tłuszczowa tworząca ogromne fałdy w okolicach brzucha i ud, coraz bardziej zaokrąglona buzia… Tego było już za wiele. 1 marca postanowiłam, że zaczynam odchudzanie! :)
.
.
.
1 marca – brzuszki, pompki i dieta 1500 kcal


Jak postanowiłam, tak też zrobiłam. Jeszcze tego samego dnia znalazłam w internecie prosty plan ćwiczeń do wykonania w domu, ściągnęłam też dietę odchudzającą, którą poleciła mi koleżanka. Odchudzanie zaczęło się na dobre… Jednak nie wszystko poszło po mojej myśli…
.
.
.
10 marca – warzenie kontrolne, DRAMAT!!!

Po 10 dniach od rozpoczęcia mojego „odchudzania” postanowiłam sprawdzić, jak mi idzie. Przeglądając się w lustrze nie widziałam większych efektów, jednak nie przejmowałam się tym. Byłam pewna, że moja waga powoli zaczyna spadać.

Jednak gdy stanęłam na wadze, zamarłam… Zamiast schudnąć, w ciągu 10 dni przytyłam 0,5 kg! Po upewnieniu się, że waga jest sprawna i nie dodaje mi dodatkowych kilogramów, załamałam się i porzuciłam pomysł odchudzania. Na szczęście nie na długo :)
.
.
.
15 marca – podejście drugie – 30 dniowe wyzwanie Magdy Dalimy

Minęło kilka dni. W tym czasie zdążyłam ochłonąć po ostatniej porażce – co więcej, ponownie zapragnęłam pozbyć się wałeczków tłuszczu. W końcu już niedługo zaczynają się wakacje, a ja tak kocham bikini! Tego dnia postanowiłam, że nie poddam się tak łatwo :)

Widziałam na Facebook’u >>, że kilka moich znajomych podjęło w ostatnim czasie 30 dniowe wyzwanie „Schudnij w 30 dni” prowadzone przez dietetyk Magdę Dalimę.

Stwierdziłam, że skoro nie udało mi się schudnąć samodzielnie, warto poprosić o pomoc kogoś, kto się na tym zna lepiej ode mnie… Weszłam na stronę schudnijw30dni.pl , założyłam konto i jeszcze tego samego dnia otrzymałam pierwsze materiały. Rozpoczęłam wyzwanie „Schudnij w 30 dni” :)
.
.
.

Program Schudnij w 30 dni

Kliknij w poniższy przycisk i odbierz rabat -60%

149 zł 59 zł



.
.
.
18 marca – Wyzwanie „Schudnij w 30 dni” – pierwsze wrażenia

Już po pierwszych 3 dniach wyzwania zauważyłam, że nie jest to zwykła dieta, czy plan ćwiczeń do wykonania. Magda prowadzi swoje wyzwanie w bardzo ciekawy i dość nieszablonowy sposób :)

Już podczas pierwszego dnia przeszłyśmy na „Ty”. W ciągu pierwszych dni moim zadaniem było głównie jedzenie „tak jak zwykle” i wypełnianie wszystkich posiłków w specjalnej aplikacji, którą otrzymałam od Magdy.

Następnie Magda wskazała mi największe problemy mojego sposobu żywienia. Już podczas 4 dnia wprowadzimy pierwszą dietę i stopniowo zaczniemy zmieniać moje nawyki żywieniowe :)
.
.
.

Program Schudnij w 30 dni

Kliknij w poniższy przycisk i odbierz rabat -60%

149 zł 59 zł



.
.
.
25 marca – 10 dni wyzwania za mną – PIERWSZE EFEKTY!

10 dni wyzwania „Schudnij w 30 dni” za mną. W tym czasie wydarzyło się naprawdę wiele. Jestem właśnie po ważeniu – udało mi się zrzucić pierwsze 1,5 kg! :) A to dopiero początek.

Czwartego dnia wprowadziliśmy z Magdą pierwszą wersję diety odchudzającącej. Pierwsza dieta opiera się na liczeniu kalorii, jednak od razu Magda oznajmiła mi, że nie jest zwolenniczką stałego zliczania wszystkich jedzonych kalorii. Będziemy to robić przez pierwsze kilkanaście dni – bym mogła „poczuć” kaloryczność poszczególnych produktów. Później, Magda pokaże mi inny – znacznie wygodniejszy sposób :)

Piątego dnia zaczęliśmy treningi interwałowe. Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się , że zwykłe ćwiczenia mogą dać taki wycisk ^_^ Po 10 dniach widzę pierwsze efekty, czuję zdecydowaną różnicę i jestem pozytywnie nastawiona. Czekam na kolejne dni :)
.
.
.
4 kwietnia – 20 dni wyzwania za mną – PODOBA MI SIĘ!

Już po pierwszych kilku dniach zauważyłam, że wyzwanie „Schudnij w 30 dni” to nie jest kolejna dieta – jakich w internecie jest mnóstwo. Po 20 dniach poznałam już to wyzwanie bardzo dobrze, i jestem pod naprawdę dużym wrażeniem. Dlaczego? Już tłumaczę :)

Po 20 dniach liczenie kalorii zaczyna schodzić na drugi plan – za moment w ogóle przestaniemy zwracać na to uwagę.

Zamiast tego Magda pokazała mi znacznie wygodniejsze i skuteczniejsze sposoby na kontrolowanie swoich posiłków. (Są one oparte między innymi o ich indeks glikemiczny, odpowiednie komponowanie wartości makroskładników, zawartość błonnika oraz innych mikroelementów, posiłki dopasowane do pory dnia itd.)

Na wadze już pełne 3 kg mniej. Podoba mi się!
.
.
.

Program Schudnij w 30 dni

Kliknij w poniższy przycisk i odbierz rabat -60%

149 zł 59 zł



.
.
.
14 kwietnia – 30 dni wyzwania za mną – PODSUMOWANIE

Stało się, wyzwanie 30 dni dobiegło końca. Mój ostateczny wynik: 4,3 kg mniej :) Jednak same kilogramy to nie wszystko, ponieważ – jak wspominałam już kilka razy – wyzwanie „Schudnij w 30 dni” to coś więcej.

Magda, podczas swojego wyzwania uczy zdrowego i mądrego podejścia do ćwiczeń, oraz zdrowego żywienia. Po zakończeniu wyzwania jestem doskonale przygotowana do dalszego odchudzania. Wiem, co mam robić i nie potrzebuję dodatkowej pomocy :)

Co do ceny – uczestnictwo w wyzwaniu „Schudnij w 30 dni” nie jest darmowe, jednak moim zdaniem, cena nie jest wygórowana. Koszt 30-dniowego programu, oraz dodatkowych materiałów wynosi 149 zł.

Jednak z tego co zauważyłam – na stronie Magdy dość często można znaleźć ciekawe promocje :) Gdy podejmowałam wyzwanie, udało mi się skorzystać z marcowej promocji „szczupła sylwetka 50% taniej” – dzięki czemu za wyzwanie „Schudnij w 30 dni” zapłaciłam tylko 79 zł :)

Pisząc ten wpis zajrzałam na stronę Magdy i zauważyłam, że obecnie trwa promocja, w której można dołączyć do wyzwania za jedyne 59 zł, a więc jeszcze taniej, niż ja zapłaciłam. Nie wiem do kiedy trwa obecna promocja, ale moim zdaniem – warto.

Mówiąc krótko: Szczerze polecam! Cześć :)

Komentarze

Share.

Comments are closed.