fbpx

Sprawdź, jak chudną modelki!

0

Zastanawialiście się kiedyś, w jaki sposób modelki utrzymują szczupłą sylwetkę? Czy warto korzystać z trików, które stosują? By dowiedzieć się jak chudną modelki, przeczytaj mój dzisiejszy wpis.

Bycie FIT jest dziś w modzie. O ile dbanie o swoją sylwetkę jest bardzo dobrym nawykiem, o tyle skrajne odchudzanie nie prowadzi do niczego dobrego. Niestety, w ostatnim czasie coraz więcej osób kieruje się zasadą: im szczuplej, tym lepiej. Widoczne jest to szczególnie w świecie modelingu. By zrzucić kolejne kilogramy, kobiety posuwają się do coraz dziwniejszych rzeczy (przeczytaj także: 10 objawów anoreksji). Poniżej opisuję popularne w ostatnim czasie sposoby na szybkie zrzucanie kilogramów. Jak myślicie, warto z nich korzystać?

Jak chudną modelki?

Sposób, na przezwyciężenie pokus: opasanie się taśmą. Brzmi niewiarygodnie, lecz niektóre kobiety opasają się ciasno taśmą w pasie, by ograniczyć ilość zjadanych kalorii. Gdy zaczną jeść, bardzo szybko poczują nieprzyjemny ucisk, który skutecznie zniechęci je do dalszego jedzenia.

Metoda jest dość skrajna i oczywiście nie polecam stosowania jej, lecz na tle innych „odchudzających trików” prezentuje się całkiem niegroźnie.

Ekspresowe „spalanie kalorii”: wywoływanie wymiotów. Z pewnością znasz to uczucie, gdy masz ogromną ochotę na coś niezdrowego, tuczącego, ale i niezwykle pysznego. Jednym ze sposobów na szybkie pozbycie się pustych kalorii zjedzonych w takiej chwili słabości jest wywołanie wymiotów bezpośrednio po jedzeniu.

Sposób jest prosty i wydaje się niegroźny, lecz to tylko pozory. Wywoływanie wymiotów prowadzi do wielu problemów zdrowotnych, z anoreksją i bulimią na czele. Jeśli choć trochę zależy Ci na zdrowiu, nie wybieraj tej metody.

Szybkie zabicie uczucia głodu: jedzenie waty. Gdy pierwszy raz o tym usłyszałem, nie mogłem w to uwierzyć. A jednak, to prawda. Popularnym sposobem na pozbycie się nieprzyjemnego uczucia głodu jest zjadanie wacików nasączonych sokiem pomarańczowym, co powoduje uczucie sytości.

Dieta wacikowa to już nie tylko zagrożenie dla zdrowia, ale także bezpośrednie zagrożenie dla życia. Waciki nie są trawione przez organizm. W układzie pokarmowym powstają przeszkody, a po pewnym czasie może dojść do niedrożności układu pokarmowego. Jest to bardzo niebezpieczny sposób na utratę kilogramów.

Odchudzanie dla leniwych: tasiemiec. Wielu nieświadomym, najczęściej młodym dziewczynom tabletki z tasiemcem wydają się doskonałym pomysłem na utratę kilogramów. Po połknięciu takiej tabletki nie muszą uważać na to co jedzą, nie muszą też wykonywać męczących ćwiczeń. Po prostu chudną. Warto jednak zastanowić się, do czego może to doprowadzić?

Tasiemiec nie tylko wyjada składniki odżywcze, niezbędne do poprawnego funkcjonowania organizmu, ale także wyniszcza Cię od środka. Pasożyt zaczyna w Tobie rosnąć i może osiągnąć nawet kilka metrów długości! Przyjmując tasiemca nigdy nie wiesz, co Cię czeka. Istnieje bowiem wiele ciężkich chorób, na które narażasz się połykając go.

Dla zdesperowanych: dieta rurkowa. W ostatnim czasie coraz częściej słyszy się o tzw. „diecie rurkowej”. Jest ona dość kosztowna i polega na tym, że składniki odżywcze podawane są przez rurkę, biegnącą przez nos bezpośrednio do żołądka. Śmiałek, który zdecyduje się na tę „dietę” przyjmuje w ten 800 kcal dziennie.

Po takim odchudzaniu na pewno czeka Cię efekt jojo, tak więc utracone kilogramy szybko do Ciebie wrócą. Dodatkowo dieta nie zawiera błonnika, co prowadzi do poważnych problemów żołądkowych.


Jak w takim razie rozpocząć zdrowe odchudzanie?

Przepis na utratę kilogramów jest dziecinnie prosty. Wystarczy zbilansowana dieta (z zachowanym deficytem kalorycznym), oraz aktywność fizyczna. By zadbać o dietę warto skorzystać z dziennika kalorii, który ułoży Ci dietę i pomoże w codziennym pilnowaniu zjadanych kalorii. Jeśli chodzi o aktywność fizyczną, polecam zajrzeć do działu Fitness. Opisałem tam mnóstwo metod treningowych i myślę, że każdy z Was znajdzie coś dla siebie.

Jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało. Nie zapomnijcie też zostawić „lajka” i polubić mnie na facebooku, by nie ominął Was kolejny wpis :)

Komentarze

Share.

Comments are closed.